Menu

Niedawno minęła dziewiąta rocznica urodzin Szymka. Jak każdy rodzic zapytuję się - kiedy to zleciało?... :)

Ten ostatni rok to dla Szymka, jak dla każdego dzieciaka, głównie czas radości, zabawy i poznawania świata. Ale były też trudne momenty, m.in. odejście kochanej babci. Z pewnością ciut wydoroślał przez ten czas...

Z 20191230 022 WilkTZ 20190120 048 WilkTZ 20190413 001 WilkTZ 20190502 013 WilkTZ 20190502 037 WilkTZ 20190805 034 WilkTZ 20190817 008 WilkTZ 20191229 003 WilkTZ 20200407 001 WilkTZ 20200408 006 WilkTZ 20200408 009 WilkTZ 20200322 012 WilkT 2

Jakieś noworoczne życzenia by się przydały, bo to już prawie 2 tygodnie po Sylwestrze... :)

Jak patrzyłem 31 grudnia na moje dzieciaki z dużym upodobaniem bawiące się zimnymi ogniami na bieszczadzkim moście w Ustrzykach Górnych, to pomyślałem, że fajnie byłoby żyć w 2020 r. trochę jak ten zimny ogień. On nie patrzy w tył, ani w przód, tylko spala się w aktualnej chwili. Spala się dość elegancko - bez hałasu i dymu, za to dając ciepłe i ciut magiczne światło.

Wszystkim tego życzę! 

Z 20191231 011 WilkTZ 20191231 017 WilkT 

Krótki, dość przypadkowy pobyt w Berlinie. Mimo dużej liczby liczby ludzi, miasto roztacza jakąś ciepłą, sympatyczną atmosferę. Zewsząd 'atakowały' mnie różne geometryczne formy, które z upodobaniem uwieczniałem na matrycy...

Z-20191021 015 WilkTZ-20191021 005 WilkTZ-20191021 013 WilkTZ-20191021 020 WilkTZ-20191021 021 WilkTZ-20191021 003 WilkT

 

Słońce, słońce, słońce... tej zimy to było marokańskiego słońce. Od kilku lat mamy ten dobry, rodzinny zwyczaj, żeby kawałek zimy spędzać, tam gdzie jest nieco cieplej niż w Polsce. Choć swoją drogą marokańskie, zimowe noce są naprawdę zimne (brak centralnego ogrzewania! :), szczególnie na Saharze. Otwarcie tematu zdjęciami rodzinki, ale... to be continued...

Z-20190115 018 WilkTZ-20190116 064 WilkTZ-20190117 069 WilkTZ-20190117 091 WilkTZ-20190117 093 WilkTZ-20190118 014 WilkTZ-20190118 039 WilkTZ-20190117 106 WilkTZ-20190120 048 WilkT

 

Dwa lata temu po raz pierwszy wyruszyliśmy na objazdowe wakacje po Bułgarii, starając się wcielać w życie tytułowe motto. Ma być nieśpiesznie, spontanicznie, ciekawie i przyjemnie. Druga edycja wypadła nam również na Bałkanach. Trasa wycieczki, ba - nawet kraje jakie mieliśmy odwiedzić ustalane były na bieżąco podczas wyjazdu... :) Skończyło się na Czarnogorze, Bośni, liznęliśmy też północną Albanię. Sporo pstryków podczas tego wyjazdu powstało, więc z pewnością będę wracać do folderów z tymi zdjęciami. Pamiętajcie - droga jest celem!

Z-20180825 001 WilkTZ-20180816 033 WilkTZ-20180818 048 WilkTZ-20180819 001 WilkTZ-20180813 043 WilkTZ-20180822 035 WilkTZ-20180815 043 WilkTZ-20180818 042 WilkTZ-20180821 003 WilkTZ-20180819 020 WilkTZ-20180809 004 WilkTZ-20180812 004 WilkTZ-20180819 005 WilkTZ-20180815 080 WilkT