Menu

Murawy kserotermiczne to dla mnie takie wycinki lata, o których przyjemnie sobie wspomnieć zimową porą. Kojarzą mi się z rozgrzanym powietrzem, cykaniem świerszczy, kolorowym kobiercem kwiatów i grupkami modraszków nad nimi. Ale murawy dostarczają nie tylko estetycznych doznań, są też bardzo ciekawe przyrodniczo. Można by rzec, że te  ciepłolubne siedliska, to takie fragmenty śródziemnomorskiej przyrody, które zaplątały się do naszej strefy klimatycznej. Związanych jest z nimi wiele sucholubnych gatunków roślin i zwierząt. W nadchodzącym roku, chciałbym bliżej przyjrzeć się okiem mojego obiektywu tym bardzo interesującym miejscom, których na szczęście dość dużo jest w pobliżu Krakowa.

Z-20120526 025 WilkTObecność tych niewielkich powierzchniowo, plamowo rozmieszczonych siedlisk determinują lokalne warunki klimatyczne i topograficzne, a także specyficzna działalnośc człowieka, np. wypas. Jedna z muraw kserotermicznych w dolinie Nidy.

Z-20130721 013 WilkTOman wąskolistny Inula ensifolia to jeden z charakterystycznych gatunków muraw kserotermicznych.

Z-20120526 009 WilkT 2Z-20130721 011 WilkT 2

 Szałwia łąkowa Salvia pratensis - oprócz muraw spotykana także w cieplejszych postaciach łąk świezych, oraz len włochaty Linum hirsutum - charakterystyczny gatunek dla muraw.

Z-20130919 029 WilkTModliszka Mantis religiosa jest ciepłolubnym gatunkiem, występującym niekiedy na murawach kserotermicznych. Gatunek ten jest rzadko spotykany w naszym kraju, choć w ostatnich latach liczba jego obserwacji wzrasta.

Z-20120607 019 WilkTZ-20120609 201 WilkTStrojniś nadobny Philaeus chrysops, podobnie jak suseł moręgowany Spemophillus citellus to ciepłolubne gatunki mocno związane z murawami kserotermicznymi. Pierwszy z nich jest rzadko spotykany, natomiast drugi wymarł w naszym kraju, choć obecnie prowadzona jest program reintrodukcji tego gatunku w Polsce.

Z-20120526 037 WilkTOprócz wyjątkowych walorów przyrodniczych, murawy kserotermiczne to także wyjątkowo urlokliwe miejsca. 

Jeśli ktoś zaczyna interesować się owadami, to myslę że w większości przypadków zaczyna od motyli, później idą chrząszcze, albo... właśnie ważki. Dlaczego? Bo są często pięknie ubarwione, latają (a więc rzucają się w oczy), a liczba gatunków występujących w Polsce jest stosunkowo niewielka, a więc do ogarnięcia (w przeciwieństwie do wielu innych grup owadów). Mnie też ważki zauroczyły jakiś czas temu, czemu wyraz daję poniżej...

Z-20120619 011 WilkTPióronóg zwykły Platycnemis pennipes to jedyny krajowy przedstawiciel rodziny Platycnemidae. Ten pospolity gatunek łatwo rozpoznać po spłaszczonych goleniach tylnych i środkowych nóg.

Z-20130803 010 WilkTŻagnica sina Aeshna cyanea to jedna z najmniej wymagających siedliskowo ważek, którą często można spotkać nawet w środku kompleksów leśnych, z dala od zbiorników wodnych.

Z-20130814 013 WilkTZ-20130816 002 WilkTNiezidentyfikowany szablak Sympetrum sp. na sobiborskich mszarach. 

Z-20130816 017 WilkT 2Szablak czarny Sympetrum danae to niepozornie ubarwiona ważka. Dla mnie jednak jeden z ciekawszych gatunków, przez swoje nietypowe jak ważkę przystało, czysto czarne ubarwienie (czarne są tylko dorosłe samce).

Z-20130806 009 WilkTŚwitezianka błyszcząca Calopteryx splendens, to dość pospolity gatunek związany z wodami płynącymi. Bez wątpienia jedna z najbardziej eleganckich ważek w naszym kraju.

 

O tym, że Beskid Niski jest niezwykły, klimatyczny, inny, tajemniczy, mówiło i pisało juz tak wiele osób, że rzeczą wręcz nieprzyzwoitą jest to powtarzać. Problem, w tym że on rzeczywiście taki jest. Jak więc napisać o Beskidzie Niskim, żeby nie wpaść w banał? A może lepiej w ogóle nie pisać, tylko po prostu pokazać...

Z-20121022 004 WilkTZ-20120425 003 WilkTZ-20131101 005 WilkT-2Z-20131102 010 WilkT-2

No więc na początku przyznam że nie wiem...:) A było tak...

W miłych okoliczniosciach przyrody Beskidu Niskiego, po opróżnieniu tego co było do opróżnienia z kilkoma znajomymi, padła pewna mysl. Jeden z kompanów, nazwijmy go tu M. powiedział, że on akurat przewozi martwego węża Eskulapa, zakonserwowanego w spirytusie w celach naukowych i że moglibysmy być jedynymi osobami we wszechswiecie, które spróbują alkoholu na tym zacnym gatunku. Podchwyciliśmy ten pomysł ochoczo... M. zastrzegł jednak, że alkohol jest techniczny, niezdatny do picia, a wąż się w nim moczy już od kilku miesięcy. To ostudziło zapały dwójki spośród nas, jednak G. oraz ja, a także oczywiście M. podjeliśmy wezwanie. Słój pojawił się na stole. Pierwszym niepokojącym objawem, było syknięcie przy otwieraniu słoika. Później zaś wydobył się z niego taki odór, że zgodnie stwierdziliśmy, że zaszczytny tytuł "Jedynych we Wszechswiecie, którzy spróbowali nalewki na wężu Eskulapa" musimy zostawić dla kogoś innego.

Z-20131030 002 WilkT

Niektórzy mówią, że fotografowanie swoich dzieci i pokazywanie ich publicznie jest sztubackie. Ale ja nie wciąż jestem zaczarowany tymi twarzami i chcę się tym dzielić :) ... Maciek...Szymon

Z-20131012 001 WilkTZ-20131012 004 WilkTZ-20131012 011 WilkTZ-20131013 016 WilkT 2Z-20131019 008 WilkT

Większości z nas podobają sie zdjęcia na których woda fotografowana na długim czasie naświetlania tworzy rozmazane smugi. Do takich zdjęć statyw wydaje sie być konieczny. Ja sam często "zmuszony" jestem chodzić w teren bez statywu i zauważyłem, że takie maziaje mozna tez spokojnie stworzyć fotografując bez niego. Efekt rozmazanej wody uzyskujemy przy czasach naświetlania nie krótszych niż ok. 1/10 s. Mimo, że teoria fotografii mówi, że nieporuszone zdjęcia z ręki można robić na czasie nie dłużym niż odwrotność stosowanej ogniskowej (czyli np. dla ogniskowej 28 mm, byłby to czas nie dłuższy niż 1/30 s), to tak naprawdę w wielu przypadkach ostre zdjęcia "z ręki" zrobimy też na czasach rzędu 1/10 - /2 s. Warto tylko znaleźć coś do podparcia się, lub kucnąć żeby zwiększyć stabilność aparatu, wstrzymujemy oddech i ... pstryk :) Poniżej kilka przykładów zdjęć - wszystkie z nich zrobione bez statywu.

Z-20130701 043 WilkTZ-20130605 004 WilkTZ-20130605 007 WilkTZ-20130611 007 WilkT 

Jak to jest, jak przelatuje Ci nad głową 10 000, 20 000, czasami 50 000 ptaków? Po prostu stoisz na brzegu i krzyczysz... :) niezapomniane przeżycie, w szczególności dla kogoś zainteresowanego przyrodą. Niewiele jest miejsc w Europie, gdzie takie spektakle mogą być Twoim udziałem. Jednym z nich jest zatoka Wash w południowo-wschodniej Anglii. To miejsce o którego odwiedzenia od wielu lat marzyłem i właśnie ostatnio się udało.Ten jeden z największych w Europie obszarów pływowych, skupia w okresie migracji setki tysięcy ptaków siewkowych.

Z-20130826 010 WilkTLiczące kilka tysięcy osobników stado biegusów rdzawych Calidris canutus. W czasie migracji przez zatokę Wash przelatuje ponad 130 000 tych ptaków.

Z-20130826 027 WilkTBiegus rdzawe na tle tarczy księżyca. Jego fazy determinują wysokość pływów w zatoce Wash - wysokie pływy spychające ptaki blisko brzegu, trwają tylko przez kilka dni w miesiącu.

Z-20130826 043 WilkTTo się nazywa ekplozja ptaków :)

Z-20130825 049 WilkTNie zawsze bywa tłoczno - samotny szablodziób Recurvirostra avocetta.

Lasy Sobiborskie całkowicie mnie zaczarowały... I nic więcej nie napiszę :)

Z-20130816 032 WilkTZ-20130817 002 WilkTZ-20130817 015 WilkTZ-20130816 005 WilkTZ-20130816 026 WilkT

Młode wilki szczerzą zęby... :) jednak w gruncie rzeczy pogodne usposobienie tego drapieżnika zdradzają resztki pączka na policzkach...

Z-20130721 025 WilkT

A kto powiedział, że rośliny są nudne!?... Najlepszym przykładem są tatrzańskie łaki, które właśnie teraz prezentują się wyjątkowo kolorowo - poniżej nieśmiała próba uchwycenia kilku spośród około 1000 roślin naczyniowych występujących w Tatrach. Jest co oglądać...

Z-20130529 020 WilkTTakie piękne ornamenty na skałach tworzy wierzba wykrojona Salix retusa. 

Z-20130702 031 WilkTGoryczka kropkowana Gentiana punctata

Z-20130711 016 WilkTDębik ośmiopłatkowy Dryas octopetala - klasyczny przykład gatunku będącego reliktem polodowcowym.

Z-20130711 027 WilkTLepnica bezłodygowa Silene acaulis - ta fioletowa piękność w Polsce do zobaczenia tylko w Tatrach!

Z-20130711 035 WilkTOmieg kozłowiec Doronicum clusii - aktualnie pięknie zażółcił północne zbocza Czerwonych Wierchów :)