Menu

Dla kogoś zajmującego się, z przeproszeniem, ptakami, lipiec to czas posuchy. Dlatego miło znaleźć sobie jakąś grupę zastępczą, która właśnie latem może być substytutem ptaków. Ja mam tych grup wiele :) ale chyba najbardziej ulubioną są ważki. Ależ one są piękne!

Nie wierzysz? Zerknij poniżej - mam nadzieję, że te kilka czerwcowo-lipcowych pstryków, sprawi, że następnym razem, jak zobaczysz ważkę, to przystaniesz i oglądniesz ją dokładniej :)

Z-20190630 014 WilkTZ-20190621 033 WilkTZ-WILK2740Z-WILK2778Z-WILK3043Z-20190717 029 WilkTZ-20190718 017 WilkTZ-20190721 005 WilkTZ-WILK3086Z-20190721 002 WilkT

Z-20190621 029 WilkT

 

To jest chyba zwrot, nieźle opisujący stan w jakim się znajduje po tzw. sezonie terenowym :) Przez te 2-3 wiosenno-letnie miesiące, liczne wyjazdy sprawiają, że czuję się jakbym żył w równoległej rzeczywistości. Równoległej do tej, codziennej, domowo-biurowej. Ma to dużo plusów, ale też minusy - przede wszystkim zaległości we wszystkich sferach życia. Także na blogu... :)

Choć wyjazdy nie były fotograficzne, to pstrykam. Zawsze :) Trochę wspominkowych zdjęć z tego sezonu - Pieniny, Puszcza Sandomierska, Nida, Wisła, karpackie pogórza....

 Z-20190508 013 WilkTZ-20190511 012 WilkTZ-20190417 004 WilkT2Z-20190525 036 WilkTZ-20190330 015 WilkTZ-20190517 040 WilkTZ-20190508 039 WilkTZ-20190529 015 WilkTZ-20190622 034 WilkTZ-20190529 076 WilkT

Rzadko mam okazję fotografować konie - kiedyś robiłem to częściej, głównie podczas naszych dalszych wyjazdów. Krótkie spotkanie kilka dni temu w Górach Słonnych z grupką pasących się koni, przypomniało mi jak wdzięczny to temat do zdjęć. 

Spotkane konie były może nieco zaniedbane, grzywy niewyczasane, a krew niespecjalnie "rasowa". Ale miały w sobie to coś - elegancję i swojego rodzaju majestat. Z chęcią chrupały nasze jabłka :) A klimatu temu spotkaniu dodawała lokalizacja - z dala od zamieszkanych domostw, na terenie nieistniejącej wsi Stebnik.

Z-20190504 023 WilkTZ-20190504 025 WilkTZ-20190504 026 WilkT

Czym dłużej żyję, tym bardziej przekonuję się, że nie ma w naszym kraju gór ponad Bieszczady. Co tam takiego jest?... myślałem i w sumie nic nie wymyśliłem... mieszanka surowości połączonej ze swoiskością - czuję się tam po prostu jak u siebie. Miejsce całkiem inne niż inne :)

Zapraszam na kilka kwietniowo-majowych pstryków z Bieszczad.

Z-20190503 012 WilkTZ-20190418 015 WilkTZ-20190418 032 WilkTZ-20190418 003 WilkTZ-20190501 003 WilkTZ-20190501 034 WilkTZ-20190502 010 WilkTZ-20190418 021 WilkTZ-20190503 017 WilkTZ-20190501 049 WilkTZ-20190503 002 WilkT

O izraelskich terytoriach spornych / okupowanych słyszy sie w mediach głównie w kontekście politycznym. Jednak Zachodni Brzeg, czy Wzgórza Golan to także miejsca bardzo ciekawe krajobrazowo i przyrodniczo. Podczas zeszłorocznego wyjazdu do Izraela, "liznęliśmy" te dwa obszary i szczególnie Wzgórza Golan oczarowały nas surowym krajobrazem.  Z pewną dozą nieśmiałości przekraczaliśmy granicę :), jednak obyło się bez przygód, a jedynym źródłem stresu było to, że ubezpieczenie wypożyczonego przez nas samochodu, nie obejmowało zarówno Zachodniego Brzegu, jak i Wzgórz Golan... :)

Z-20180224 080 WilkTZ-20180224 068 WilkTZ-20180223 081 WilkTZ-20180224 100 WilkTZ-20180224 089 WilkTZ-20180224 103 WilkTZ-20180224 069 WilkTZ-20180224 074 WilkTZ-20180224 105 WilkT

Wczesną wiosną nietrudno wypatrzyć w lesie kolorowe kwiaty wawrzynka wilczełyko Daphne mezereum. W tym tygodniu znalazłem na Podhalu wyjątkowo obfite stanowisko tego gatunku, co stało się pretekstem do dzisiejszego wpisu. Gdy znajdziemy wawrzynka, poświęćmy chwilę na kontemplację jego wyjątkowych kwiatów. Ich uroda stoi nieco w kontrze do trujących, a nawet zabójczo trujących właściwości samej rośliny. Takie życie... :)

Z-20190410 009 WilkTZ-20190410 007 WilkTZ-20190410 011 WilkTZ-20190410 006 WilkTZ-20190410 012 WilkT

No to już. Naprawdę wiosna. Dzisiejszy, krótki spacer w podkrakowskiej dolinie Eliaszówki nie zostawia złudzeń. W runie do światła pchają się pierwsze geofity, a ja jak co roku pcham się, żeby zrobić im zdjęcie :)

W rolach głównych: przylaszczka pospolita Hepatica nobilis, zawilec gajowy Anemone nemorosa, podbiał pospolity Tussilago farfara, miodunka ćma Pulmonaria obscura i niezidentyfikowana wierzba.

Z-20190324 003 WilkTZ-20190324 014 WilkTZ-20190324 020 WilkTZ-20190324 021 WilkTZ-20190324 018 WilkTZ-20190324 006 WilkTZ-20190324 010 WilkTZ-20190324 023 WilkT

...no niestety nie dostałem Oskara :) Ale w naszym corocznym konkursie na Fotografa Roku Związku Polskich Fotografów Przyrody w Okręgu Krakowskim, kilka moich fotek (dokładnie 9) zostało ZAUWAŻONYCH i nagrodzonych przez jury.

Jest to całkiem dobry pretekst, żeby je tutaj zamieścić i żebyście teraz Wy mieli okazję je ZAUWAŻYĆ. Nie nagrody są tu wszak ważne, a kawałek przyrody, który można na tych zdjęciach zobaczyć. 

Młego oglądania... 

Z-20180807 040 WilkTZ-20170809 038 WilkTZ-20181007 015 WilkTZ-20180225 052 WilkTZ-20180909 017 WilkTZ-20180209 038 WilkTZ-20180415 010 WilkTZ-20180222 073 WilkTZ-20171001 019 WilkT

Ibis grzywiasty Geronticus eremita z pewnością może ubiegać się o ten tytuł :) Naga, sępia głowa, pomarszczona skóra, długi, zakrzywiony dziób, a także ciemna, jakby zgarbiona sylwetka nadaja temu ptaku dość demoniczny wygląd. Za to sposób bycia bardzo sympatyczny - gdy obserowałem te ptaki na marokańskim wybrzeżu, urzekły mnie swoim stoickim spokojem i pewnym flegmatyzmem.

Ptak ten swoim mało eleganckim wyglądem z pewnością nie zasłużył sobie jednak na los, który go spotykał... Ibis grzywiasty jest obecnie jednym z najrzadszych gatunków ptaków na świecie! Niegdyś zasiedlał znaczną część południowej Europy, Bliski Wschód i północną Afrykę. Teraz dziko żyjące ptaki rozmnażają się jedynie w kilku miejscach w Maroku, a cała światowa populacja to zaledwie sto-kilkadziesiąt par lęgowych... W dużej mierze to wynik intensywnych polowań na ten gatunek. Na szczęście populacja marokańska w ostatnich latach odbudowuje swoją liczebność.

Maroko, luty 2019

Z-20190122 006 WilkTZ-20190122 003 WilkTZ-20190122 032 WilkTZ-20190122 012 WilkTZ-20190122 009 WilkTZ-20190122 033 WilkT