Menu

Jakbym miał odpowiedzieć tak na poziomie mojego człowieczeństwa :) to był to raczej kiepski rok. Poniżej średniej. Dolny zakres :)

Na szczęście nie jest tylko człowiekiem, ale także fotografem :) Tutaj wynik wypada nieco lepiej. Fotograficznie było to rok średni, może nawet nieco powyżej średniej, głównie z tego względu że pojeździłem więcej niż zwykle po polskich górach i zaliczyłem miłe, rodzinne wakacje w Grecji.

Poniżej trochę moich ulubionych zdjęć z zeszłego roku. Miało być 12, ale nie mogłem się zdecydować...

No a rok 2022? - musi być lepszy...

Z k20210611 063110Z 20210311 006 WilkTZ 20210504 005 WilkTZ 20210601 044 WilkTZ 20210403 040 WilkTZ 20210502 038 WilkTZ 20210604 007 WilkTZ 20210608 022 WilkTZ 20211130 009 WilkTZ 20210608 026 WilkTZ 20210616 022 WilkTZ 20210819 044 WilkTZ 20210815 052 WilkTZ 20210611 050 WilkTZ 20210616 028 WilkTZ 20210819 036 WilkTZ 20210812 007 WilkTZ 20210628 075 WilkTZ 20210628 063 WilkTZ 20210619 004 WilkTZ 20210630 035 WilkT

... to poniższe zdjęcia nie miałyby szansy powstać ;)

Podczas dwóch krótkich pobytów w Tatrach w tym roku udało mi się "naoglądać" kozic. Powstało trochę zdjęć, choć kilka fajnych kadrów przeszło mi też koło nosa. Oprócz takich klasycznych widoczków, z kozicami "przeżuwającymi", miałem też przyjemność podglądać życie rodzinne kozic, rubaszne koźlęta, przeganiające się kierdle (kierdele?) czy też nabuzowane hormonami młode samce.

Kozica to zacny motyw fotograficzny i z racji obowiązków monitoringowych (patrz wpis pod tytułem "MPG") mam nadzieję, na kontynuację tego ciekawego tematu fotograficznego w przyszłym roku.

Z 20210628 063 WilkTZ 20210616 020 WilkTZ 20210617 023 WilkTZ 20210617 024 WilkTZ 20210616 022 WilkTZ 20210617 015 WilkTZ 20210617 026 WilkT

 

Jesienne wieczory to idealny moment, żeby ogrzać się przy ciepełku wakacyjnych zdjęć :)  No więc zaglądam do tegorocznych katalogów "Grecja", i co widzę? Ano właśnie, wcale niekoniecznie plaże, gaje oliwne i wiekowe zabytki. Ścieżki naszego podróżowania "Droga jest celem" (patrz dwa wpisy wcześniej) czesto są off the beaten track, więc w katalogach z wakacji w Grecji były głównie góry.

Bardzo polecam ten kraj wszystkim górołazom. Piękne wysokogórskie jeziora, jak Prespa czy Kerkini, suche góry zachodniej Macedonii, nieco 'beskidzkie' Rodopy, przepiękny kanion Vikos w górach Pindos. No i absolutnie obłędne Meteory. Nie dajcie się zwieść, tym że są tak mocno reklamowane - to jest absolutnie magiczne miejsce. Tylko trzeba być wcześniej rano, żeby podziwiać to samemu :)Z 20210815 027 WilkTZ 20210805 006 WilkTZ 20210806 018 WilkTZ 20210810 057 WilkT PanoZ 20210815 052 WilkTZ 20210812 008 WilkTZ 20210812 027 WilkT PanoZ 20210812 037 WilkTZ 20210812 041 WilkT PanoZ 20210813 013 WilkT PanoZ 20210821 036 WilkTZ 20210814 008 WilkT PanoZ 20210806 003 WilkT

Myślę, że każdy ma swoje, dobrze zapamiętane wspomnienia z 11 września 2001 roku. Moje są szczególnie osobiste.

Nocleg z Kariną w schronisku na Manhattanie. Leniwa, poranna kawa na schodach przeciwpożarowych i szybko rozlewająca się wieść, że COŚ się stało. Fotoreporterska ciekawość i prześlizgnięcie się koło kordonów policji. A potem snujemy się po szarych ulicach Manhattanu. Próba zrozumienia, jak to możliwe, że te same ulice, po których łaziliśmy kilka dni wcześnie, są prawie zupełnie puste, ciche i monochromatyczne. Kilka migawek, które zostały do dzisiaj - opuszczona kawiarenka, z poprzewracanymi krzesłami, stragan z truskawkami, pokryty pyłem, błąkający się po pustych ulicach, upity na smutno, staruszek. I to dojmujące uczucie, że to wszystko nie dzieje się naprawdę, że to musi być jakiś film.

Dla mnie WTC, to też kolejne dni, naznaczone wspólnotową, miejską żałobą. Wiele wzruszających chwil, jak choćby spotkania i śpiewy wielotysięcznych tłumów na Union Square.

Z skan017 USA WilkTZ skan021 USA WilkTZ skan012 USA WilkTZ skan015 USA WilkTZ skan020 USA WilkTZ skan013 USA WilkTZ skan020 USA WilkTZ skan018 USA WilkT

To był już nasz czwarty wakacyjny wyjazd z cyklu "droga jest celem". Wszystkie dotyczchczasowe podróże gnały nas na Bałkany. Teraz także, po rocznej, pandemicznej przerwie, ruszyliśmy na południe - tym razem do Grecji. Zdaje mi się, że każda kolejna edycja naszego cyklu jest fajniejsza. Może to kwestia tego, że dzieci coraz większe, albo że my coraz starsi i mądrzejsi :) Ale niewykluczone, że kluczem jest to, że łatwiej przychodzi nam podróżować zgodnie z naszym mottem. 

A jak podróżuje się, gdy "droga jest celem"? Długo - co najmniej 3 tygodnie, bo bez tego trudno tak naprawdę odciąć myśli od codziennej domowo-pracowej bieganiny. Bez pośpiechu, bo pośpiech nie pozwala cieszyć się chwilą. Pod namiotem, bo namiot daje wolność. Bez (szczegółowego) planowania, dzięki czemu każdy etap podróży jest świeży i zaskakujący, nawet dla nas samych :) No i blisko przyrody, bo zielone dobrze robi na skołatane nerwy.

No OK, nie zawsze w 100%, udawało nam się to wszystko, ale było nieźle. A Grecja zaskoczyła nas chyba najbardziej pięknymi górami. Więc wkrótce więcej zdjęć....

Z k20210822 202459 WilkTZ 20210810 016 WilkTZ 20210819 001 WilkTZ 20210812 051 WilkTZ 20210811 115 WilkTZ 20210818 039 WilkTZ k20210806 182128 WilkTZ 20210812 096 WilkTZ 20210813 009 WilkTZ 20210815 002 WilkTZ 20210817 203138 1Z 20210817 059 WilkT